Hop & Pop wykonany, aby sprawdzić jak działa nowy spadochron Otwarte drzwi samolotu, oczywiście najpierw sprawdziłem swój pilocik, uchwyty i klapkę zawleczki głównego spadochronu Nie sugerujcie się nagrywaniem otwarcia, zwykle tego nie robię, gdyż boję się o swoje kręgi szyjne, tu sprawdzam spadochron Podobnie jest z ruchem wokoło. Wiem, że jestem sam w powietrzu, nie muszę na nikogo zwracać uwagi. Tu sobie jak zwykle coś gadam, co nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o budowanie rundy, stąd też muzyka zamiast mojego gadania Bardzo uważnie łapię uchwyty. Luz linki jest dość duży, jeśli łapie się “na ślepo” można sobie przełożyć uchwyt przez pętlę i zablokować sterówkę. Sprawdzam punkt przeciągnięcia. Co zaskakująco dziwne 170 i moje 100kg nie powodują przeciągnięcia, choć spadochron staje się nieco mniej stabilny Brak skoczków wokoło, cała przestrzeń dla mnie, to wspaniałe uczucie, to brak zagrożenia kolizji To była stopklatka dla Uli, bo to przecież jej spadochron, który właśnie testuję jako dobry mąż 😉 Pas startowy zorientowany jest na linii wschód zachód Choć obraz z kamery nie pokazuje tego, to widzę, że strzała na ziemi pokazuje do lądowania kierunek wschodni Muszę więc lecieć do wschodniej strefy oczekiwania, która jest na nawietrznej do mojego celu Nawietrzna, to strona z której wieje wiatr do mojego celu. Zawietrzna to strona, gdzie wiatr wieje od mojego celu w dal W tym skoku warunki były niemal bezwietrzne. Oznacza to, że wszystkie trzy proste, które muszę zakreślić w przestrzeni są podobnej długości Prosta “z wiatrem” jest równa prostej “pod wiatr” i prostej bokiem do wiatru. buduję więc kwadrat o długości boku 300 metrów zaczynając na wysokości 300 metrów spadochron Magellan jest dość płasko zatrymowany, oznacza to, że leci dużo sprawniej, to dlatego mam 300 metrów bok kwadratu, który buduję Tkanina, zużycie, kształt, rozmiar, stan linek itp mogą zmieniać właściwości lotne spadochronu Warto abyście sprawdzili jak wasz spadochron przemieszcza się przy bezwietrznych warunkach, to będzie podstawa do dalszych kalkulacji celności OK, wyjście ze strefy oczekiwania, 300 metrów. Lecę równolegle do pasa startowego do 200 metrów Jeśli wieje wiatr i chcecie zalecieć dalej, to lećcie na zahamowanym spadochronie, będzie dłużej dryfować w ruchomej masie powietrza Oto i crosswind, czyli lecę prostopadle do pasa startowego z wysokości 200 do 100. Zakładam, że w poziomie przelecę około 300 metrów. Tak często sprawdzam wysokość, gdyż chciałbym zrobić dokładnie to, co tłumaczę uczniom. 100 metrów wysokości. 300 metrów od celu. Cel jest dalej niż widoczna już biała strzała Najpierw należy wyrównać lot, czyli wytracić prędkość pionową. To tzw faza wytrzymania Gdy spadochron słabnie i traci siłę nośną trzeba go dorżnąć ;D. Oto metoda na bezwietrznego głoda Mam nadzieję, że materiał okaże się dla was przydatny. Pozdrawiam.